Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
KurkaWyluzuj
16:40
Dotknęło mnie to w weekend. Nie, żebym nie wiedział tego wcześniej. Teraz ta myśl nabrała wyraźnego kształtu, skrystalizowała się. Ludzie mnie nie znają, jestem dla nich zagadką (a może po prostu to sobie wmawiam?). Nie bardzo wiedzą jak się przy mnie zachować, trochę im głupio, trochę nieśmiało, nie mogą być pewni w 100% mojej reakcji. Nawet na blachy temat. Nie wiedzą co lubię, co myślę, na co mam ochotę. Nie potrafią odczytać czy coś mi przeszkadza, irytuje, czy odpowiada. Chyba nie mogę powiedzieć o nikim przyjaciel, bo nie mam zbudowanej definicji tego słowa. Ludzie są, potem ich nie ma, ja milczę, oni milczą. Nie znaczy to, że nie jest mi czasem z tego powodu przykro. Ciekawe czy im czasem jest z powodu tego milczenia przykro? Jedyne słowa opisujące coś na kształt przyjaciela to. Ktoś kto jest i będzie, nawet jeśli czasem znika. Ktoś kto rozumie.
— Właśnie odniosłem wrażenie, że mnie jednak nie znasz. Ciebie pewnie także nie znam.
Reposted fromPoranny Poranny viapartyhardorgtfo partyhardorgtfo

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl